Polish English German Norwegian

 

Kamery OnLine

OTN Mosorny Groń
Stacja Górna

HomeAKTUALNOŚCIAktualności 2017Gwiazda Południa zawitała do Zawoi

Gwiazda Południa zawitała do Zawoi

Czteroetapowy maraton Gwiazda Południa, autorski projekt Cezarego Zamany, pozwolił zawodniczkom i zawodnikom na nowo odkryć jazdę po górach: wszystkie związane z nią trudności, przeszkody i wielką satysfakcję. A także odkryć Zawoję.

To ledwie druga edycja zawodów rozgrywanych w trzech gminach pod Babią Górą, a już udało się jej wzbudzić wielki entuzjazm w środowisku górskich kolarzy. Do Stryszawy, Zawoi i Makowa, gdzie przez cztery dni ścigano się na niełatwych trasach, zjechali śmiałkowie z całej Polski oraz z zagranicy. Nie brakowało wojowników z północnej krainy Warmii i Mazur, ślunskich walczaków, rywalizujących do końca mazowszan oraz, oczywiście, zaprawionych w bojach lokalnych górali. Silnie reprezentowana była zagranica. W Gwieździe Południa wystartowali przedstawiciele Czech, Słowacji, Holandii, Wielkiej Brytanii, Rosji, a nawet... Chile.

Wszyscy oni musieli stawić czoła trasom MTB, pieczołowicie przygotowanym przez Cezarego Zamanę. Każdego dnia czekało na nich nowe wyzwanie. Maraton rozpoczął się od prologu w Stryszawie, czyli jeździe indywidualnej na czas. Miała ona posłużyć aklimatyzacji w górskim klimacie oraz sprawdzeniu swoich sił na stromym i sztywnym podjeździe, który zwłaszcza na końcowym fragmencie wydawał się nie mieć końca. Drugiego dnia wielki peleton, po starcie honorowym i przejeździe przez Stryszawę, rzucił się do walki w tamtejszych lasach. Posiadający jeszcze wiele sił oraz świeżości zawodnicy sprawnie pokonywali kolejne przeszkody, w tym chroboczące pod kołami wielkie kamienie oraz morderczą wspinaczkę na Jałowiec. Zawoja po raz drugi z rzędu przywitała gwiezdną ekipę obfitymi opadami deszczu, co rywalizacji na trasie dodało kolorytu (tym razem w brunatnej barwie błota). Mimo niesprzyjających warunków pogodowych oraz bardzo wymagającego profilu trasy, większość stawki wybrała dłuższy dystans Pro. I wyszła z tego starcia zwycięsko, nieco gorzej było z rowerowym sprzętem. Niedziela to przenosiny do Makowa Podhalańskiego, gdzie kolarze, już mocno doświadczeni trudami maratonu i z wieloma kilometrami w nogach, zmagali się z długą trasą. Głębokie na pół koła leśne kałuże przeplatały się tu z rozgrzanym asfaltem lokalnych dróg, by wreszcie wyprowadzić peleton na ekscytujący, kamienisty zjazd, kończący Gwiazdę Południa. Później pozostało już tylko pomknąć na metę do Makowa Podhalańskiego, gdzie na każdego czekał złoty medal oraz niespodzianka, mająca przypominać zawodnikom o przejechanym właśnie maratonie.

Mimo że akurat tego dnia pogoda w Zawoi nie dopisała, na twarzach zawodników nie widać było rozczarowania czy niechęci. Wręcz przeciwnie. Ogromna gościnność, serdeczność i moc uśmiechów gospodarzy – Urzędu Gminy, Koła Gospodyń Wiejskich ze Skawicy, Babiogórskiego Parku Narodowego, strażaków z OSP – którzy stworzyli znakomitą atmosferę w miasteczku rowerowym. Zziębnięci kolarze mogli liczyć na ciepłe słowa oraz osobiste gratulacje od wójta Marcina Pająka, który wręczał nagrody zwycięzcom etapu. A gratulować było czego: zabłocone rowery były naocznym dowodem, jak trudno jeździło się tego dnia po zawojskich lasach i górach.

Nie zawiodły również dzieci, które z wielkim zapałem startowały w specjalnie dla nich przygotowanych zawodach. Ich energia oraz radosne okrzyki wniosły wiele życia w rowerowe miasteczko.

Tegoroczna Gwiazda Południa przebiegała pod hasłem odkrywania: eksploracji nowych tras, zanurzeniu się w klimacie krainy Podbabiogórza i wreszcie, nowym spojrzeniu na jazdę MTB. Uczestnicy mogli też odkryć Zawoję: jej przyrodę, gościnność, tradycje i smaki. Przez te cztery dni Gwiazdy Południa, wielu startujących przekonało się, jak wielkie pokłady sił i ambicji w nich drzemią oraz do jakich rowerowych osiągnięć są zdolni. Okazywało się, że pokonać można nawet najbardziej przerażający zjazd czy uporać się z 2000 metrami przewyższeń. Rzadko kiedy rywalizacja na maratonach ma tak dwutorowy przebieg. Obok walki z rywalami o jak najlepszy czas, mierzono się z samym sobą.

Wszystkie zawodniczki i zawodnicy wyszli z tego starcia zwycięsko. A jak będzie za rok? Jakie kłody pod koła rzucać będzie Cezary Zamana i kapryśna Babia Góra? Do jakich poświęceń zmuszeni zostaną kolarze? Przekonamy się na pewno podczas kolejnej, trzeciej edycji, która ponownie zawita do Zawoi.

Honorowy patronat nad maratonem objął Marszałek Województwa Małopolskiego, Jacek Krupa. Projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

Turystyczna Zawoja

Wszystkie ogłoszenia na www.zawoja.net.pl

Biuletyn Urzędu Gminy

Pod Diablakiem